o książce   o wydawcy   spis treści   biblioteki   recenzje   jak zamówić

Poradnik "Piszemy wspomnienia" - fragmenty

Życie człowieka to nie powielane w milionach kopie Słoneczników Vincenta van Gogha. Każdy z nas ma własny życiorys, niepowtarzalny świat, który rodzi się z pierwszym przebłyskiem świadomości i gaśnie wraz z nami. Na ten świat składają się osobiste przeżycia, doświadczenia, relacje z innymi ludźmi, czyny, dokonania, zaniechania, uczucia, przemyślenia...

Nasz indywidualny świat jest interesujący dla innych, ponieważ są w nim wspólne, towarzyszące ludziom od tysięcy lat, wartości: miłość i nienawiść, poświęcenie i egoizm, dobro i zło, prawda i fałsz, wierność i zdrada, odwaga i tchórzostwo, bezkompromisowość i uległość, wrażliwość i cynizm, skromność i pycha.

W naszym indywidualnym świecie są wspólne problemy: stosunki z rodzicami, rodzeństwem, przyjaciółmi, partnerami życiowymi, dziećmi, otoczeniem; zdobywanie źródeł utrzymania, zapewnienie dachu nad głową, kariera; strach przed porzuceniem, nędzą, chorobą, śmiercią; ból po utracie bliskich oraz tęsknota za tym, co minęło bezpowrotnie.

Od tysięcy lat zadajemy sobie te same pytania: jakie było nasze życie, jaki miało sens, czy dobrze je przeżyliśmy, co w nim było i pozostało ważne.




Jak szanować wspomnienia?


Najlepiej rejestrować i chronić je od wczesnej młodości za pomocą powszechnie dostępnych dziś urządzeń: aparatów fotograficznych, kamer, dyktafonów i komputerów. Fotografujmy, filmujmy naszych bliskich, nasz dom, jego otoczenie, nasze ulubione miejsca. Opisujmy stare fotografie: dowiadujmy się, kiedy i przy jakiej okazji zostały wykonane, kto na nich jest, jaki był los uwiecznionych w kadrze osób.

Namówmy do podzielenia się z nami wspomnieniami dziadków, rodziców, wujów, ciotki. Nie musimy od razu spisywać ich wspomnień: możemy je nagrać lub sfilmować.

Nasi 70-letni dziadkowie pamiętają wydarzenia sprzed ponad 60 lat. Mogą nam także opowiedzieć o wspomnieniach przekazanych im przez swoich rodziców i dziadków. Dzięki temu otrzymamy obraz naszej rodziny z okresu ponad 100 lat, prześledzimy losy jej członków w czasie zaborów, powstań, wojen, II Rzeczypospolitej, PRL oraz po przemianach 1989 r. Sprawdzimy, jak kolejne burze dziejowe odbiły się na losach przodków: czy sprzyjały ich awansowi społecznemu i materialnemu, czy też były przyczyną załamania kariery, utraty majątku, prześladowań.

Poznając przodków, możemy odkryć, po kim odziedziczyliśmy rysy twarzy, temperament, cechy charakteru, zdolności i zamiłowania. Przeglądając stare listy i zeszyty, łatwo rozpoznamy, po kim przejęliśmy charakter pisma. [...]

Poza przejmowaniem wspomnień od żyjących przodków powinniśmy zatroszczyć się o pamiątki rodzinne, z którymi związane było nasze życie.

W 2005 r. nowohucki teatr Łaźnia Nowa poprosił okolicznych mieszkańców, by przynieśli przedmioty, z którymi łączą się jakieś wspomnienia. Mieszkańcy podzielili się nimi, a zawodowi dramatopisarze ułożyli z wybranych opowieści sztukę. U jej źródeł leżały posiadające własną historię przedmioty: trąbka, lampka, hełmofon, książeczka, kwiat doniczkowy, bumerang i fragment pomnika Lenina.

Opiszmy wybrane przedmioty. Na przykład okoliczności towarzyszące zakupowi w latach 50. ubiegłego wieku telewizora, który poniewiera się w garażu. Kto przy nim siedział, jakie programy oglądał, jak ten telewizor zmienił życie rodzinne? Oglądając suknię ślubną prababci, odtwórzmy, jak poznała przyszłego małżonka, jak wyglądał ich ślub, jak ułożyło się potem ich życie. Na historię "małego fiata" w kolorze piaskowym, kupionego w drodze losowania w latach 70., mogą się złożyć wyjazdy na wczasy do Świnoujścia i Złotych Piasków, weekendowe wypady za miasto, wyprawy po mięso do rodziny na wsi. "Maluch" ze wspomnieniami ma duszę, bez nich jest tylko starociem, podobnie jak stare telewizyjne pudło i podjedzona przez mole ślubna kreacja.